Wszystkie czuby i świry w Europie…

W filmie “Interstate 60″, w którym zagrał mój ulubiony Gary Oldman, zatrzymał mnie krótki monolog jednego z bohaterów o granicy cywilizacji, granicy społeczeństwa.

Powiedział, że: granica to zawór bezpieczeństwa dla cywilizacji, miejsce gdzie ludzie jadą żeby nie oszaleć. Kiedykolwiek byli ludzie, którzy nie mogli się dopasować, świry, malkontenci, ekstremiści, pakowali się i szukali granicy. Tak powstała Ameryka. Wszystkie czuby i świry w Europie spakowały się i pojechały na granicę, która stała się 13 koloniami. A tam też kilkoro nie mogło spasować i pojechali dalej na zachód, dlatego wszystkie świry skończyły w Kalifornii (haha!). Turned zmarł w 1942 (autor teorii o granicy, przyp. mój) więc nie żył wystarczająco długo by zobaczyć co się stanie ze światem kiedy skończą nam się granice.

Rzeczywiście niewiele zostało już enklaw gdzie można uciec aby nie oszaleć.

Myślę, że nasz kochany kraj tak bardzo się wyostrzył w swym wyrazie, że dobrze w nim coraz mniejszej grupie. Nie umniejszając słusznemu gniewowi tych, którzy ucierpieli w czasach komunizmu i postkomunizmu, przerysowany pryzmat tego klimatu staje trudny do zniesienia.

Niestety w walce o sprawiedliwość opcja rozliczeniowa wylewa inne dziecko z kąpieli czyli wolności obywatelskie.

Rośnie poparcie dla silnego Państwa, etos pracy i sukcesu biznesowego utytłany jest w jakimś łżesosie. Wzmacnia się w obywatelach postawę pracobiorcy likwidując kiełkującą w postaci samozatrudnienia samodzielność.

Polska zwariowała czy raczej my świry o wolnościowych inklinacjach mamy szukać sobie jakiegoś odludzia? (czyt. odpaństwia).

Gubon

Autor prowadzi bloga: www.gubon.bblog.pl

You can leave a response, or trackback from your own site.

3 Responses to “Wszystkie czuby i świry w Europie…”

  1. Maciej Dudek says:

    Dzięki szalejącej technologii docieramy do nowych granic.

    Sieć informatyczna to świat, którego XIX wieczne państwa nigdy nie poszufladkują używając swych przestarzałych liczydeł.

    Sieciowe świry szybko wrócą i rozprzestrzenią się w realu, stamtąd ruszą w Układ Słoneczny i nie wiadomo gdzie jeszcze ;)

  2. Ola says:

    Witam,
    Bardzo podoba mi się jak Pan pisze; fragment “etos pracy i sukcesu biznesowego utytłany jest w jakimś łżesosie (…)” to bardzo aktualny temat i może znajdzie Pan kiedyś czas, żeby go rozwinąć.
    Swoją drogą, to jak patrzę na zachowanie i sposób bycia młodych ludzi, to najbardziej dziwi mnie to, że ONI nie wiedzą, że to, czego im brakuje to fundament człowieka, świadomość, że to nie pieniądze są w życiu człowieka priorytetem.
    Pozdrawiam

  3. Maciej Dudek says:

    Droga Olu;
    Pieniądze nie są priorytetem ale są bardzo pożytecznym wynalazkiem.
    Cóż – ludzie czasem zapominają do czego dany wynalazek służy ;)
    A zachowanie i sposób bycia niemłodych ludzi są takie bez zarzutu? Przecież obecnej rzeczywistości nie zbudowali gimnazjaliści! :)

Leave a Reply