03.09.2010

Trzynaście setnych krowy

Trzynaście setnych krowyJeśli ktoś chce nabyć wielbłąda ale nie chce obrabować właściciela, musi zaproponować coś, za co właściciel zgodzi się swego wielbłąda oddać.

Nabywca mógłby zaoferować krowy, ale cena wielbłąda to jedna i 87 setnych krowy. Właściciel bydła nie rozerwie krowy na nierówne części po to, by zapłacić za wielbłąda. Musi dorzucić coś, co uzupełni brakujące 13% krowy.

Potrzebny jest towar pomocniczy, który po kolejnych negocjacjach i ustaleniu jego wartości w stosunku do wartości krowy zostanie odmierzony w taki sposób aby odpowiadał brakującej jej częsci.

Może to być 11 kur albo 120 jajek albo półtorej miary zboża – cokolwiek, co przedstawia jakąś wartość dla sprzedawcy wielbłąda.

Z punktu widzenia obu kontrahentów jest też istotne, aby wymiana odbyła się przy jak najmniejszych kosztach, w jak najkrótszym czasie i była jak najmniej skomplikowana.

Potrzebny jest zatem towar, który precyzyjnie i łatwo odmierzy wynegocjowaną wartość oferowanego wielbłąda.

Aby szybko i prosto tego dokonać – towar ten musi być: podzielny – tak, żeby można było oddzielić dokładnie taką część, jaka odpowiada wartości wielbłąda; jednorodny – tak, żeby równe części tego towaru miały równą wartość.

Jak wiadomo, warunki te spełniają metale.

Reader Feedback

3 Odpowiedzi do “Trzynaście setnych krowy”

  1. A.K.K. says:

    Warunki te spełnia też zestaw kilku rodzajów papierów z wizerunkami zmarłych kiedyś tam słynnych osób :)

  2. adamduda says:

    niestety sam papier nie ma żadnej wartości… wartość ma tylko dlatego, że państwo przymusza do posługiwania się nim. Dlatego tylko metale a więc wartość oparta na rzadkości, zapewniają wolność. A tak to jesteś skutecznie ograbiany przez inflację i podatny na krach systemu.

  3. Maciej Dudek says:

    Aktualne teksty to wprawka przed bardziej szczegółowym opisem perspektyw rozwoju walut internetowych.

    Adam oczywiście ma rację. Zresztą – warunki zawarte w niniejszej notce spełnia o wiele więcej rzeczy – np. woda :)

Skomentuj: