Jeśli ktoś chce nabyć wielbłąda ale nie chce obrabować właściciela, musi zaproponować coś, za co właściciel zgodzi się swego wielbłąda oddać.
Nabywca mógłby zaoferować krowy, ale cena wielbłąda to jedna i 87 setnych krowy. Właściciel bydła nie rozerwie krowy na nierówne części po to, by zapłacić za wielbłąda. Musi dorzucić coś, co uzupełni brakujące 13% krowy.
Potrzebny jest towar pomocniczy, który po kolejnych negocjacjach i ustaleniu jego wartości w stosunku do wartości krowy zostanie odmierzony w taki sposób aby odpowiadał brakującej jej częsci.
Może to być 11 kur albo 120 jajek albo półtorej miary zboża – cokolwiek, co przedstawia jakąś wartość dla sprzedawcy wielbłąda.
Z punktu widzenia obu kontrahentów jest też istotne, aby wymiana odbyła się przy jak najmniejszych kosztach, w jak najkrótszym czasie i była jak najmniej skomplikowana.
Potrzebny jest zatem towar, który precyzyjnie i łatwo odmierzy wynegocjowaną wartość oferowanego wielbłąda.
Aby szybko i prosto tego dokonać – towar ten musi być: podzielny – tak, żeby można było oddzielić dokładnie taką część, jaka odpowiada wartości wielbłąda; jednorodny – tak, żeby równe części tego towaru miały równą wartość.
Jak wiadomo, warunki te spełniają metale.










Warunki te spełnia też zestaw kilku rodzajów papierów z wizerunkami zmarłych kiedyś tam słynnych osób :)
niestety sam papier nie ma żadnej wartości… wartość ma tylko dlatego, że państwo przymusza do posługiwania się nim. Dlatego tylko metale a więc wartość oparta na rzadkości, zapewniają wolność. A tak to jesteś skutecznie ograbiany przez inflację i podatny na krach systemu.
Aktualne teksty to wprawka przed bardziej szczegółowym opisem perspektyw rozwoju walut internetowych.
Adam oczywiście ma rację. Zresztą – warunki zawarte w niniejszej notce spełnia o wiele więcej rzeczy – np. woda :)