Blogerzy w więzieniach? Ten scenariusz nabiera coraz realniejszych kształtów.
Pierwsze próby zniszczenia blogosfery w Polsce – wypuszczenie do mediów informacji o rzekomej „prawnej konieczności” rejestrowania blogów spotkały się z silną i zdecydowaną reakcją polskich blogerów. Reżim sprawnie zwinął żagle cenzury udając, że tematu nie było.
Tym razem etatyści idą dalej – rząd włoski pod wodzą Romana Prodiego już przyjął projekt ustawy wprowadzającej ścisłą cenzurę blogów.
Wzorując się na uregulowaniach z czasów Mussoliniego – reżim chce ustanowić blogowy system korporacyjny, w którym blogerzy zobowiązani byliby rejestrować swoje blogi, sami zaś podlegaliby dziennikarzowi „zawodowemu”.
O ile ustawa zostanie przyjęta przez parlament – blogerzy będą też płacić podatki, także wówczas, gdy na blogach nie zarabiają.
Projekt wprowadza również sankcje karne w postaci więzienia za określone treści zamieszczane na blogach.
Jak poinformował podsekretarz Ricardo Franco Levi: o rejestracji blogów oraz o zamykaniu blogów nieakceptowanych przez reżim decydował będzie Urząd Komunikacji.
Zaskakująca zbieżność czasowa niedawnej awantury blogowej w Polsce i obecnie szykowanej, twardej cenzury we Włoszech wyraźnie wskazuje na szerszy, europejski kontekst przemian, które dokonują się obecnie na kontynencie.
Państwo będące kolebką mafii i faszyzmu po raz kolejny wytycza nowe kierunki – tym razem przecierane są szlaki dla totalitarnych zapędów Unii Europejskiej.
Co znamienne – nowy garnitur reżimu polskiego – Platforma Obywatelska, deklaruje tworzenie KOLEJNYCH (!) formacji siłowych wymierzonych w obywateli. Nowy potwór ma urodzić się jako „policja finansowa” wzorowana na rozwiązaniach… włoskich!
Guardia di Finanza to specjalne zmilitaryzowane siły policyjne podległe Ministrowi Finansów.
O tym czym jest Guardia di Finanza warto poczytać sobie tutaj.
Przyszłość zapowiada się ciekawie. Przerażająco ciekawie.
RSS Feed
Posted in
Tags: 
Jest takie stare chińskie przekleństwo: Obyś Żył w Ciekawych Czasach. To jedna z najgorszych możliwych obelg. My już wiemy i wkrótce się dowiemy jeszcze bardziej, dlaczego.