Raj podatkowy w centrum Londynu

fot.: Manfred Werner, źródło: Wikipedia

Forbes.com opublikował najnowszy i dość zaskakujący ranking rajów podatkowych.

Jako kryterium przyjęto stopień gwarantowanej poufności oraz ilość gotówki przepływającej przez daną jurysdykcję.

Do pierwszej dziesiątki trafiły: londyńskie City, amerykański stan Delaware, Luksemburg, Szwajcaria, Kajmany, Irlandia, Hong Kong, Singapur, Belgia i Bermudy.

Szczególnie intrygująca jest wysoka pozycja londyńskiego centrum finansowego:

City to niemal samorządna jednostka w granicach Wielkiej Brytanii. Branża finansowa trzyma nad nim całkowitą kontrolę, szantażując resztę gospodarki. Stamtąd wychodzą w świat nieobliczalne przepływy, a wiele z nich ukrytych jest pod osłoną najdoskonalszego brytyjskiego wynalazku – trustu. Ze względu na potęgę finansową City (…) rząd Wielkiej Brytanii nie jest w stanie przeciwstawić się ani samemu City, ani transakcjom, które City postanowi przeprowadzić.

Jeśli przyjąć badania za miarodajne – znamienna staje się bezsilność rządów, które próbują ograniczać ogromne przepływy pieniądza już nie tylko za granicą ale i na własnych terytoriach.

You can leave a response, or trackback from your own site.

2 Responses to “Raj podatkowy w centrum Londynu”

  1. Bremes says:

    Władze stanu Delaware też są bezsilne wobec branży finansowej? Masz może jakieś obszerniejsze informacje o tym?

  2. Maciej Dudek says:

    Delaware to bardzo ciekawy temat, władze raczej zainteresowane są przyciąganiem przedsiębiorców z całego świata. Tu np. jest trochę informacji: http://gospodarka.gazeta.pl/firma/1,31560,6531879,Witajcie_na_podatkowym_Dzikim_Zachodzie.html

    Delaware ma dość silne plecy w Waszyngtonie – aktualny wiceprezydent Joe Biden był senatorem z tego stanu.

    Jak znajdę czas, to postaram się zrobić jakieś małe opracowanie.

Leave a Reply