03.09.2010

Prywatne sądy? Sądzę, że jest to możliwe

Mariusz WaszakWywiad z Mariuszem Waszakiem, wiceprezesem Wolności i Praworządności – nowej partii sformowanej przez Janusza Korwin-Mikkego.

Maciej Dudek: Na swojej stronie internetowej określa się Pan jako libertarianin. Czy oznacza to, że ma Pan nieco inne poglądy niż konserwatywno-liberalne, czy też utożsamia Pan oba te nurty?

Mariusz Waszak: Jestem libertarianinem, no może z pewnym “odchyleniem” narodowym. Byłem w partii konserwatywno – liberalnej, ponieważ jej program był najbardziej libertariański z “dostępnych na rynku”. Niestety, w Polsce określenie “libertarianin” jest zrozumiałe dla bardzo wąskiej grupy osób. Mój szanowny kolega Rafał Ziemkiewicz kiedyś określił siebie, jako aynrandysta. My to rozumiemy, ale któż jeszcze?

A za moje strony internetowe – przepraszam – są zaniedbane od pewnego czasu, ale zmieni to się w ciągu tygodnia. Będzie ciekawie! A libertarian.pl będzie, rzecz jasna, w linkowisku.

 Teraz “na rynku” pojawiła się druga partia, której jest Pan wiceprezesem. Czy na tym etapie można powiedzieć cokolwiek o jej programie? Czy będzie to kopia programu UPR? Czy silniej zaznaczą się idee libertariańskie?


Program UPR’u, przynajmniej ten zatwierdzony w grudniu 1990 był, w zdecydowanej większości, libertariański. Co się z nim stało w roku 2004, po zmianach, trudno mi powiedzieć. Zresztą program programem a ludzie ludźmi. Julia Pitera, która zasiadała wraz ze mną w Radzie głównej UPR po odejściu z tej partii została warszawską radną, która zasłynęła z tropienia “samowolek budowlanych” co jest rażąco sprzeczne z ideami UPR o libertarianiźmie nawet nie wspominając!

Zostałem pierwszym wiceprezesem Wolności i Praworządności i zapewniam, że będę kładł zdecydowanie większy nacisk na pierwszy człon tej nazwy.

Poza tym UPR miała być pepinierą różnych ugrupowań. WiP nie!

A program? Został, na razie wstępnie, sformułowany przez Janusza Korwin-Mikke.

Oto i on:

Teraz nie czas na szczegółowe programy. Musimy się zjednoczyć, by walczyć z…

pięcioma B:

1. Biurokracją – musimy uwolnić Polskę od ucisku polityków i biurokratów. To my mamy decydować jak wydajemy własne pieniądze i uczymy własne dzieci. Polityków, którzy wybudowali ten ustrój, polityków, którzy chcą nas oddać pod władzę urzędników w Brukseli, regulujących nawet smak oscypków, musimy oddać pod sąd i pozbawić wpływu na nasz los.


2. Bezrobociem – musimy radykalnie obniżyć podatki i władzę polityków i urzędników nad gospodarką. Polityków i urzędników ministerialnych, którzy utrzymują wysokie podatki, dzięki czemu panuje wysokie bezrobocie,  należy oddać pod sąd. Trzeba nam ustroju, gdzie  rejestracja firmy trwać będzie nie więcej niż pół godziny – i nikt nie będzie wtrącał się w jej funkcjonowanie jeśli nie narusza Prawa.

3. Biedą – musimy radykalnie obniżyć podatki, by biedny człowiek mógł kupić chleb za 50 groszy. Radykalnie obniżyć akcyzę, by benzyna kosztowała taniej niż 2 zł, jak w USA. Znieść przymus płacenia na ZUS, odbierający rodzinom ogromne pieniądze i wytwarzający bezrobocie. Utworzyć Fundusz Emerytalny, by zapewnić emerytury tym, co całe życie płacili składkę na bankrutujący ZUS. Znieść pobór do wojska, odbierający rodzinom żywicieli, wprowadzając armię czysto zawodową.

4. Bezprawiem – musimy uwolnić Polskę spod władzy polityków i biurokratów – oprzeć się na rodzinie, przywracając pojęcie głowy rodziny. Tych, co łamią Prawo przez siebie ustanowione musimy surowo ukarać. Prawo musi być jasne i proste. Praw musi być bardzo mało – a za łamanie tych, co są rzeczywiście potrzebne, trzeba surowo karać. Musimy przywrócić elementarne zasady Sprawiedliwości – w tym karę śmierci dla morderców.  Dać Policji uprawnienia do skutecznego zwalczania przestępczości. Ogłosić amnestię dla skazanych za łamanie absurdalnych przepisów – a zaostrzyć wyroki za morderstwa, rabunki i złodziejstwa na szkodę osób prywatnych.

5. Bałaganem – zamiast III Rzeczypospolitej, zbudować Państwo Prawa. Zmniejszyć Senat do 32 Senatorów, a Sejm do 120 Posłów. Immunitet parlamentarny musi kończyć się z dniem rozwiązania Sejmu. Rządowi odebrać prawo projektowania ustaw, tworząc Radę Stanu. Oddzielić od siebie Władze: Sądowniczą, Ustawodawczą i Wykonawczą. Radykalnie zmniejszyć rolę urzędników, zwiększyć rolę sędziów. Wysoko opłacać Wojsko, Policje i służby specjalne – odbierając im za to wszelkie możliwości działania w gospodarce (co jest źródłem największych afer). Ustabilizować system: po zmianie przepisów wprowadzić zasadę, że nowa ustawa wchodzi w życie dopiero po sześciu latach od chwili uchwalenia!

Utrzymanie akcyzy, obowiązku rejestrowania działalności gospodarczej, “przywrócenie pojęcia głowy rodziny”, “trzeba surowo karać”, “dać policji uprawnienia”, “zwiększyć rolę sędziów.” Sporo konserwatywnego etatyzmu. Czy nie obawia się Pan, że wizja państwa jako starego, surowego szeryfa odrzuci libertarian? Może WiP-owscy wolnościowcy powinni sformułować własne cele wewnątrz partii?

Akcyza, rzecz jasna, powinna być zniesiona całkowicie podobnie jak większość innych podatków. O zwiększeniu roli sędziów zwłaszcza przy dzisiejszym “osobliwym” orzecznictwie w ogóle nie może być mowy; podobnie z policją. Ale, przypominam, że nie ja pisałem ten program, a jestem w WiP po to, aby wyplenić takie “kwiatuszki”. Sądzę, że nie powinno być z tym większych problemów.

Niestety, jakąś formę, możliwie najbardziej uproszczoną, wręcz – sprymitywizowaną rejestracji firm utrzymać trzeba. Nie używałbym nawet słowa “rejestracja” a np. poinformowanie o rozpoczęciu (lub zakończeniu) działalności; podobnie z podatkami – nikt ich nie lubi płacić, ale pewne są niezbędne. Rzecz jasna – wielokrotnie niższe niż obecnie!

W tej chwili najważniejsza jest walka z biurokracją i redukcja legionów urzędników na wszystkich szczeblach administracji. Niestety obecny rząd postępuje dokładnie odwrotnie. Aż zgrozą wieje!

Co sądzi Pan o postulatach części libertarian związanych z urynkowieniem każdej działalności, z prawodawstwem i sądownictwem włącznie?


Skoro mamy prywatne kancelarie adwokacje, prawne, notarialne, a wielu krajach nawet więzienia to, dlaczego nie miałby tak funkcjonować i sądy? Wprawdzie nie zastanawiałem się jak można by to zrobić technicznie, ale sądzę, że jest to możliwe.

Przypominam, że pojawiają się nawet prywatne armie i biorą z sukcesem udział w wojnach – choćby firma Blackwater ze Stanów Zjednoczonych. Zaś zajęcie Moskwy przez Polaków w roku 1610 nastąpiło na skutek prywatnej wyprawy hetmana Stanisława Żółkiewskiego.

Zresztą skoro każdy lekarz zawsze pracuje lepiej, wydajniej i uważniej na swojej praktyce prywatnej niż w państwowym szpitalu lub przychodni to dlaczego z sędziami miałoby być inaczej?

Strategia UPR jak dotąd nie przyniosła oczekiwanych owoców. Czy uważa Pan, że należy ją kontynuować do skutku czy jednak konieczne są zmiany? A jeśli konieczne są zmiany – czego mają one w pierwszym rzędzie dotyczyć: programu, marketingu, finansowania?

Należy wrócić do strategii, która przynosiła niegdyś niezłe wyniki. Ale, rzecz jasna, zmiany też będą konieczne. Jakie? No, cóż – porozmawiamy o tym za kilka-kilkanaście dni. Na razie nie chciałbym o tym mówić. Przyjdzie na to czas. Ale proszę się nie obawiać – bomb na pewno nie będziemy podkładać. Zmieniają się czasy, zmienia się technika, muszą zmienić się metody. Na jakie? Na inne!

Tak czy inaczej życzę wybuchu popularności. Bardzo dziękuję za rozmowę.

Reader Feedback

19 Odpowiedzi do “Prywatne sądy? Sądzę, że jest to możliwe”

  1. Bremes says:

    Specjalistą to ja nie jestem, ale wydaje mi się, że program tej partii jest bardziej minarchiczny. Nie postulują oni braku państwa(anarchokapitalizm) tylko państwo minimalne(minarchizm).

  2. Maciej Dudek says:

    Partia dopiero co się wykluła, więc nawet “minarchiczny” to za dużo powiedziane. Zobaczymy, w którym kierunku ten zalążek zacznie kiełkować.

  3. Bremes says:

    No zobaczymy zobaczymy. Ja raczej jestem bardzo sceptycznie nastawiony do polityków i wszelkich partii politycznych, ale zobaczymy co z tego wyjdzie.

  4. Maciej Dudek says:

    W sumie nie tyle jest tu ciekawa polityka, co ewentualne powstanie jakiegoś ośrodka krystalizacji polskiego libertarianizmu. Bardziej widziałbym taką polską LP jako wzmacniacz przekazu niż gracza parlamentarnego.

  5. Bremes says:

    Z tego co wiem to libertarianizm w Polsce jest dość słabo rozpowszechniony. Nie zna ktoś jakiegoś stowarzyszenia libertarianistycznego?

  6. Maciej Dudek says:

    Najwięcej libertarian udziela się na libertarianizm.net; są co prawda dość hermetyczni. Z organizacji to jest jedno stowarzyszenie w Warszawie, jakieś namiary są zdaje się na libertarianizm.net.

  7. tony says:

    Bremes; Minarchizm zakłada państwo minimalne ale DOBROWOLNE. Tym samym jest niczym innym tylko odłamem anarchokapitalizmu. Jeśli państwo (podatki, urzedy) są przymusowe to nie mozna mówić o minarchizmie. Nie rozstrzygam czy to dobrze czy nie – stwierdzam tylko fakty.
    Jeśli chodzi o program – trzecie “b” mówi o zlikwidowaniu poboru. Chciałem zauważyć ze poboru już nie ma!!! Lepiej ten postulat usunąć żeby nie narażać się na śmieszność – “chcą wprowadzić coś co już przecież istnieje – ergo – są ignorantami”.

  8. Ixian says:

    Czuję, że JKM pójdzie w WiP już na całego w monarchizm i będzie wprowadzał tak dziwne rzeczy jak “głosowanie raz w życiu”, “cenzus płci” i wszystkie te rzeczy, o których czytaliśmy/oglądaliśmy do tej pory na jego blogach.

  9. Maciej Dudek says:

    @ Ixian:

    też mam takie wrażenie. Na forum korwin-mikke.pl WiP-owcy prezentują jeszcze większy zamordyzm.

    Z drugiej strony jest Mariusz Waszak i ewentualni inni libertarianie.

    Będą kolejne cięgi wyborcze to może ten baśniowy teatrzyk z królami się skończy i do głosu dojdą wolnościowcy.

  10. Rafau says:

    Bez zamordyzmu się niestety nie obejdzie.

    Bez likwidacji demokracji też nie. Ktoś kiedyś powiedział, że największymi zwolennikami niewolnictwa są syci niewolnicy. A tacy zawsze będą głosować na państwo które im obieca opiekę.

  11. Maciej Dudek says:

    @Rafau “Bez zamordyzmu się niestety nie obejdzie” -

    jeśli tak, to nie można mówić, że ma się program wolnościowy.

  12. Wombat says:

    Mówicie, tak jakby to mogło być tylko “wszystko albo nic” – zamordyzm albo kompletna wolność, a co ze stanami pośrednimi?

  13. Maciej Dudek says:

    Nie mówimy o stanach tylko o celach. To co wyłania się z aktualnego programu WiP (i z wypowiedzi sympatyków WiP) to jakiś rodzaj policyjnej monarchii. Z pewnością jest to jakiś pogląd ale nie nazywałbym tego poglądu “wolnościowym” tylko “monarchistycznym” właśnie.

  14. Bremes says:

    Tak czy siak żadna partia nie wprowadzi społeczeństwa bezpaństwowego, bo to pozbawiłoby polityków pracy. A nawet jeśliby chcieli się pozbawić pracy i usunąć państwo to musieliby iść na kompromis i ustępować. Tak naprawdę nie ma sposobu na przeobrażenia społeczeństwa w wolnościowe. Żadna partia tego nie zapewni. Rewolucja pożre własne dzieci i nic nie da. A ludzie sami nie zaczną starać się żyć poza systemem i starać się zwalczać państwo, bo do tego trzeba milionów obywateli.

  15. smootnyclown says:

    Bremes,
    Z tego co wiem to libertarianizm w Polsce jest dość słabo rozpowszechniony. Nie zna ktoś jakiegoś stowarzyszenia libertarianistycznego?

    W Warszawie się pomału tworzy. Ale powstaje też powoli libertariański periodyk i takie tam pierdoły. Jakby ktoś szukał zajęcia niepłatnego, a przyjemnego, to chętnie powiem coś więcej:D

  16. Bremes says:

    Jakie zajęcie masz na myśli?

  17. smootnyclown says:

    nasz libertariański periodyk powolutku się kształtuje, ale w 4 osoby nie da się nic porządnego zmontować…:)

  18. Bremes says:

    No ja bym się pisał na takie coś;]

  19. Anonymous says:

    ?

Skomentuj: