We wczorajszej “Panoramie” pokazano materiał o Ochotniczej Milicji Południowo-Wschodniego Michigan.
Relacja oparta była na problematycznym raporcie dot. gwałtownego zwiększenia ilości organizacji paramilitarnych po elekcji prezydenckiej Baracka Obamy.
Dość nieoczekiwanie autorzy reportażu nie potępili ani nie zajęli stanowiska co do działalności milicji obywatelskich w Stanach Zjednoczonych. Sporo było wypowiedzi członków organizacji:
“Celem naszej organizacji jest pomagać ludziom, nauczyć się reagować w sytuacjach kryzysowych, takich jak klęski żywiołowe, przestępstwa, inwazja czy atak terrorystyczny” – tłumaczy Lee Miracle, członek organizacji.
Część z nich obawia się, że lewicowy rząd Baracka Obamy będzie chciał ich pozbawić gwarantowanych dotąd praw. W tym prawa do posiadania broni. – “Dla mnie to nie jest ekstremizm, po prostu jesteśmy odpowiedzialnymi obywatelami w myśl naszej konstytucji” – tłumaczy Thomas.
Członkowie tej organizacji twierdzą, że nie są wrogami rządu i struktur państwowych ale, że chcą być przygotowani na wypadek, „gdyby to rząd stał się wrogiem”.
W tle pojawiła się żółta flaga z wężem – symbolem libertarian.
Dużo ciekawych szczegółów dotyczących tej organizacji podawał kilka miesięcy temu “Fakt”:
Najmłodsza z córek, Morgana, dostała swój własny karabin, kaliber .22, gdy skończyła 6 lat (…) Amerykanin twierdzi, że wcale nie zmusza dzieci do nauki strzelania. Po prostu wszystkie to lubią.
“Fakt” wypowiada się już jednak w sposób właściwy dla mainstreamu: ”tak naprawdę, Lee wychowuje dzieci na potencjalnych zabójców“.
RSS Feed

Posted in
Tags: 