Amerykański Kongres odrzucił tzw. Plan Paulsona tj. plan odebrania obywatelom amerykańskim 700 miliardów dolarów w celu spłacenia długów rekinów finansowych.
Nieprzyjęcie planu stanowi chwilowy wyłom w trwającej od kilku tygodni globalnej reorientacji światowej gospodarki na głęboki etatyzm. Wyłom ten spowodował gwałtowny spadek kursów na reglamentowanej przez państwo giełdzie – indeks Dow Jones zanotował największy dzienny spadek punktowy w historii.
Wśród komentarzy dominuje pogląd, że plan tak czy inaczej zostanie przyjęty w ciągu kilku dni.
Wprowadzą drobne zmiany i przyjmą plan. To wszystko polityka.
- twierdzi cytowany przez “Rzeczpospolitą” Pete Davis z firmy konsultingowej Davis Capital Investment Ideas.
Z kolei przeciwnicy planu zwracają uwagę, że negatywna decyzja Kongresu wydana została pod wpływem silnej, oddolnej akcji wyborców, naciskających na swoich kongresmenów by głosowali przeciw.
W tym kontekście zwraca uwagę bezprecedensowe powołanie się w polskich komentarzach głównonurtowych na teoretyków libertariańskich. Rzeczpospolita przytacza opinię Davida Boaza, współzałożyciela libertariańskiego Cato Institue:
Wśród zwykłych obywateli powstał potężny, oddolny opór wobec tej propozycji
“Rzeczpospolita” zamieściła również krótki wywiad z Boazem o przyczynach i skutkach odrzucenia przez Kongres Planu Paulsona.
źródło: rp.pl









