Zgodnie z przewidywaniami amerykańscy podatnicy zapłacą gigantom z Wall Street astronomiczną kwotą 700 miliardów dolarów.
Kosmetyczne poprawki Senatu w tzw. Planie Paulsona i ponowne głosowanie w Izbie Reprezentantów nastąpiło już bez większych rozterek moralnych.
Walka o 700 miliardów zjednoczyła przeciw podatnikom cały establishment. Do przyjęcia planu gorąco wzywali: George Bush, Hillary Clinton oraz obaj konkurujący pomiędzy sobą o fotel prezydencki kandydaci: Obama i McCain.
Kwestią do rozstrzygnięcia pozostaje, czy “skok stulecia” jest w stanie oddalić w czasie upadek rynku państwowego pieniądza.
Wydaje się, że oprócz reanimowanego rozpaczliwie zaufania, pieniądz fiducjarny podtrzymywany jest strachem przed skutkami jego anihilacji.









