Komitet Stały Rady Ministrów zaakceptował ustanowienie cenzury prewencyjnej Internetu w Polsce, za kilka tygodni nad projektem debatować bedzie rząd.
Zgodnie z przewidywaniami – burza informacyjna w Internecie spowodowała porzucenie kilku dalej idących pomysłów:
- na indeks nie trafią te strony, które propagują ideologię totalitarną,
- wybrano wariant z sądową kontrolą blokady,
- zrezygnowano z przepisu o inwigilacji, który próbowano niezauważenie przemycić do projektu przed samym posiedzeniem KSRM.
Rząd osiągnął swój cel: utrzymał instytucję rejestru blokowanych stron internetowych dzięki swojemu uniwersalnemu wytrychowi – pornografii pedofilskiej. Zważywszy, że proceder ten jest ścigany bardzo efektywnie – sądzić należy, że indeks stron zakazanych tworzony jest z myślą o stopniowym rozszerzaniu go w przyszłości (tym bardziej, że sam projekt już był szerszy a ABW postulowała dalsze rozszerzenie).
Pomimo pewnych ustępstw władzy spodziewać się należy, że cenzura Internetu oraz inwigilacja internautów to instytucje, które zostaną ustanowione szybko, sprawnie i będą stopniowo rozszerzane. Do twierdzeń takich skłania pewność siebie, którą demonstruje rząd oraz ogromna ilość inicjatyw legislacyjnych, która uniemożliwia ich wychwycenie przez opinię publiczną.
Czytaj też w serwisie VaGla:










No cóż, cenzura jest nieunikniona. Teraz zostaje nam tylko opracowywać metody walki z nią.
Przeżyliśmy za komuny, przeżyjemy pewnie i teraz…
Na dłuższą metę i tak stratny jest reżim, bo stopniowo zamienia własne prawo w górę śmiecia, która jest znana coraz węższemu gronu.
BTW: pomyślę o tym, o czym pisałeś w poprzednim komentarzu, bo pomysł jest dobry.
Nie było mi dane żyć za komuny, więc nie wiem jak wtedy prosperowała cenzura.
Maćku, kim Ty byłeś, że za komuny cenzura internetu Ci nie przeszkadzała?:)
Komuna w ogóle nie ingerowała w Internet:) Byłem wtedy uczniem podstwawówki, pamiętam jakąś gazetę, która tym się różniła od innych, że miejca ocenzurowane były wykreskowane. Odświeżym sobie wszystko:)
Najlepszy tytuł zdjęty przez cenzurę to polemika Dariusza Fikusa z Tadeuszem Kurem, komunistycznym, twardogłowym dziennikarzem. Tytuł brzmiał “Kur wie lepiej”. Tekst został zdjęty ale tytuł ruszył w lud jak burza:)
Ciekawe tylko dlaczego na zdjęciu jest kabel od iPhone’a ;)
Dobre pytanie :D myślałem, że to USB