03.09.2010

Inflacja: kradzież doskonała

Inflacja: kradzież doskonałaInflacja to kradzież doskonała – nikt nigdy nikogo nie złapał za rękę.

Ktoś (mniejsza o to kto) zwiększa ilość pieniądza w obiegu (mniejsza o to jak). Ilość towarów się nie zmienia a ilość pieniądza się zwiększa. Skutek: zwiększają się ceny towarów wyrażone w pieniądzu.

Gdyby ilość pieniądza zwiększyła się proporcjonalnie u każdego – nikt nie byłby stratny. Byłoby trochę niedogodności związanych z posługiwaniem się większą ilością jednostek pieniężnych (o tym, że może to być kłopotliwe przekonali się Niemcy, którzy kiedyś zamiast portfeli używali walizek).

Ceny mogą rosnąć a dochody – niekoniecznie. Oznaczać to może, że nowo wyemitowany pieniądz pojawił się u kogoś innego (mniejsza o to, u kogo).

Jeśli zwiększy się liczba pieniądza w obiegu to wyłącznie dzięki temu, że jakiś uczestnik obrotu te nowe pieniądze za darmo otrzymał – nie ma innej możliwości.

I tutaj widzimy naszego złodzieja – otrzymuje on pieniądze z powietrza. Gdy je wydaje – rosną ceny. Inni finansują jego prosperity płacąc za wszystko drożej niż dotychczas.

Kupując droższy bochenek chleba nikt z reguły nie myśli o tym, że nadwyżka ląduje w czyjejś kieszeni (i nie jest to kieszeń piekarza).

Tak wygląda inflacja – genialna forma kradzieży wynaleziona przez człowieka. Jedyną rzeczą, o którą musi zadbać złodziej, to przymusowość tego systemu.

O tyle jest to łatwe, że większość okradanych nie zdaje sobie z niczego sprawy.

Reader Feedback

3 Odpowiedzi do “Inflacja: kradzież doskonała”

  1. PiQ says:

    A ja mam tutaj ciekawostkę. Jeżeli ilość pieniądza będzie stała, a ludzie zaczną wymierać tj. populacja się kurczy, mamy podobny efekt. Średnia ilość pieniądza na głowę się zwięsza, a ilość towarów maleje, bo maleje konsumpcja (coraz mniej ludzi). Aby temu przeciwdziałać, ktoś musiałby ograniczać ilość pieniądza w obiegu (podatki, wzrost stopy procentowej?). I nie ma znaczenia, czy pieniądz jest papierowy, czy kruszcowy.

  2. Libertarian says:

    No tak, tutaj mielibyśmy wyraźnych beneficjentów tego zjawiska – spadkobierców :) Gdyby spadek wielkości populacji spowodował bezużyteczność dotychczasowego pieniądza pewnie pieniądzem zostałoby coś innego, bardziej dostosowanego do nowych warunków.

  3. Sundance Kid says:

    W tematykę pieniądza dopiero się zagłębiam, ale jak się to ma do infalacji ciągnionej przez popyt?

Skomentuj: