Reżim francuski podejmuje kolejną próbę walki z Internetem – internauci wymieniający się informacją zakazaną przez rząd tzw. prawem autorskim mają być represjonowani m.in. poprzez odcięcie od Sieci.
Jest to już kolejna próba, po polskiej (zaniechanej dzięki zdecydowanemu oporowi blogosfery) i włoskiej, zakneblowania swobody wypowiedzi w Internecie. Jasne jest, że powstanie centralnego reżimu europejskiego umożliwi tego typu totalitarne działania na skalę kontynentalną.
Już obecnie tzw. prawa autorskie stanowią domyślny pretekst do represjonowania osób dla reżimu niewygodnych. Wystarczy przypomnieć najście państwowych funkcjonariuszy na dom Jacka Sierpińskiego – bez żadnych podstaw i podejrzeń w tym zakresie sprawdzono „legalność” oprogramowania. Konfitur nie znaleziono – oprogramowanie było „legalne”.
RSS Feed
Posted in
Tags: 