Dopalacze: Policja też podlega prawu

Policja może zostać zmuszona do zapłaty odszkodowania za zajęcie w 2008 roku 20 tysięcy sztuk tzw. dopalaczy.

Substancje te w dacie zajęcia były legalne, ich zarekwirowanie przez Policję odbyło się w atmosferze nagonki medialnej na dystrybutora.

Informatorzy Gazeta.pl:

Były naciski przełożonych. I na nas, i na prokuratora. Bo dopalacze były wtedy nośnym tematem. W całym kraju skarbówka i celnicy robili naloty na sklepy. Głos zabierali politycy. A tutaj pojawiła się szansa na spektakularny sukces. Podejrzenie, że są środki odurzające? No to jedziemy i zwijamy całą hurtownię.

W czasie, kiedy środki te znajdowały się w magazynach Policji, ich sprzedaż została zdelegalizowana a tym samym straciły one wartość handlową powodując straty dystrybutora.

Piotr Domański z Rancard Trading zapowiedział rozważenie pozwu o odszkodowanie. W grę wchodzi kwota kilkuset tysięcy złotych.

Histeria rozniecona wokół dopalaczy nie przyniosła większych efektów – sprzedawcy zastąpili zdelegalizowane substancje środkami legalnymi o podobnym działaniu.

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply