Dziennik “China Daily” poinformował o powziętym przez Chiny zamiarze wycofywania się z inwestycji w amerykańskie obligacje skarbowe. Chiński rząd kontynuować będzie politykę gigantycznych inwestycji w złoto i surowce.
Administracja amerykańska próbowała dotąd powstrzymywać ten proces. Sekretarz stanu Hilary Clinton w pierwszą podróż po swojej nominacji udała się do Chin ubiegać się o dalsze skupywanie amerykańskich papierów dłużnych przez chiński rząd.
Poddźwigniemy się albo upadniemy razem (…) Kontynuując kupno naszych obligacji Chiny potwierdzają, że rozumieją tę zależność.
- powiedziała w wywiadzie dla telewizji Shanghai’s Dragon.
Zdaniem części komentatorów – wycofywanie się z amerykańskich obligacji rozpocznie również Japonia, drugi po Chinach wierzyciel z tego tytułu.
Jeżeli informacje te znajdą odzwierciedlenie w działaniach, wówczas prawdopodobieństwo nieodległego w czasie krachu amerykańskiej waluty i upadku gospodarki USA znacznie wzrośnie.










hlip… no aż się popłaczę zaraz…
Jeszcze trochę, a amerykanie będą przyjeżdżać do Polski do pracy :D
Będą, będą. W bazach wojskowych.
hm… zniknął mój komentarz…
Bremes – będą, będą. w bazach wojskowych
Smootny – wydaje mi się, że wszystkie Twoje komentarze są na miejscu (w końcu uważnie je śledzę;)… Który zniknął?
zniknął trzeci komentarz, ten po tekście Bremesa. Po kilku minutach napisałem jeszcze jeden, ten co teraz jest widoczny, jako trzeci.
ej, kurwa, co się dzieje?? Zobacz, czy Ci akismet, czy inny antyspam nie wyłapuje, czy coś, bo zniknęła mi odpowiedź do Ciebie.
Więc jeszcze raz. Odpowiedziałem Bremesowi, a po kilku minutach zobaczyłem, że komentarza nie ma. Napisałem więc to jeszcze raz, tylko z dopiskiem, że chyba coś zniknęło. A jakieś 25 minut temu odpisałem Tobie, gdzie wyjaśniłem o co chodziło z tym pierwszym zniknięciem…
cholera, jak zatwierdzam komentarz, to nic to nie daje. strona się odświeża, ale komentarz znika..
musisz mi wybaczyć, ale musiałem się zarejestrować. Bez tego, każdy mój komentarz znikał. Normalnie klikałem na “zatwierdź”, po czym strona się odświeżała i nic się nie działo…