Chińczycy wycofują się z obligacji skarbowych USA

Chińczycy wycofują się z obligacji skarbowych USADziennik “China Daily” poinformował o powziętym przez Chiny zamiarze wycofywania się z inwestycji w amerykańskie obligacje skarbowe. Chiński rząd kontynuować będzie politykę gigantycznych inwestycji w złoto i surowce.

Administracja amerykańska próbowała dotąd powstrzymywać ten proces. Sekretarz stanu Hilary Clinton w pierwszą podróż po swojej nominacji udała się do Chin ubiegać się o dalsze skupywanie amerykańskich papierów dłużnych przez chiński rząd.

Poddźwigniemy się albo upadniemy razem (…) Kontynuując kupno naszych obligacji Chiny potwierdzają, że rozumieją tę zależność.

- powiedziała w wywiadzie dla telewizji  Shanghai’s Dragon.

Zdaniem części komentatorów – wycofywanie się z amerykańskich obligacji rozpocznie również Japonia, drugi po Chinach wierzyciel z tego tytułu.

Jeżeli informacje te znajdą odzwierciedlenie w działaniach, wówczas prawdopodobieństwo nieodległego w czasie krachu amerykańskiej waluty i upadku gospodarki USA znacznie wzrośnie.

You can leave a response, or trackback from your own site.

10 Responses to “Chińczycy wycofują się z obligacji skarbowych USA”

  1. smootnyclown says:

    hlip… no aż się popłaczę zaraz…

  2. Bremes says:

    Jeszcze trochę, a amerykanie będą przyjeżdżać do Polski do pracy :D

  3. smootnyclown says:

    Będą, będą. W bazach wojskowych.

  4. smootnyclown says:

    hm… zniknął mój komentarz…

    Bremes – będą, będą. w bazach wojskowych

  5. Maciej Dudek says:

    Smootny – wydaje mi się, że wszystkie Twoje komentarze są na miejscu (w końcu uważnie je śledzę;)… Który zniknął?

  6. smootnyclown says:

    zniknął trzeci komentarz, ten po tekście Bremesa. Po kilku minutach napisałem jeszcze jeden, ten co teraz jest widoczny, jako trzeci.

  7. smootnyclown says:

    ej, kurwa, co się dzieje?? Zobacz, czy Ci akismet, czy inny antyspam nie wyłapuje, czy coś, bo zniknęła mi odpowiedź do Ciebie.

    Więc jeszcze raz. Odpowiedziałem Bremesowi, a po kilku minutach zobaczyłem, że komentarza nie ma. Napisałem więc to jeszcze raz, tylko z dopiskiem, że chyba coś zniknęło. A jakieś 25 minut temu odpisałem Tobie, gdzie wyjaśniłem o co chodziło z tym pierwszym zniknięciem…

  8. smootnyclown says:

    cholera, jak zatwierdzam komentarz, to nic to nie daje. strona się odświeża, ale komentarz znika..

  9. smootnyclown says:

    musisz mi wybaczyć, ale musiałem się zarejestrować. Bez tego, każdy mój komentarz znikał. Normalnie klikałem na “zatwierdź”, po czym strona się odświeżała i nic się nie działo…

  10. Leszek says:

    Nie Można bezkarnie przez Amerykę łamać umów międzynarodowych Chin z krajem z kórym Chiny robią interesy. Mały Wielki Chiński człowiek ma instrumenty dyscyplinowania Pani Clinton i jej Usraelskich Przyjaciół.

    Dobrze to pokazuje sytuacja w Sudanie, jakoś Ameryka boi się powiedzieć, to nasze przeciąganie liny z Chinami, delikatne aby nie budziś smoka, co trzyma 80 % naszych bezwartościowych w innym wypadku, papierów dłużnych:

    O co chodzi z tym Sudanem?
    Posted on 12/02/2011 by Leszek

    Gdzieś na początku 2011 roku mieliśmy w Mediach Sorosa i przyjaciół wielkie halo o pierwszych wolnych wyborach Sudanie, w których pokojowo nastawione chrześcijańskie i animistyczne Południe miało się odłączyć od znienawidzonej – bo muzułmańskiej Północy.

    Przez Lata Środki masowego rażenia karmiły nas o krwawym rozprawianiu się złych i bezwzględnych islamistów z Rządu Sudanu z rebeliantami z Południa.

    Teraz mamy nowe Państwo, Południowy Sudan – tak pieją Syjonistyczne media na całym świecie, ba nowe chrześcijańskie Państwo wyzwolone i demokratyczne.

    Ale oto staje ono – jak dowiedziałem się dziś za TVNowskim Onetem cytującym Żydowski Washington Post – przed największym wyzwaniem, jakim jest katastrofa ekologiczna kraju.

    Dobre, uśmiałem się jak nigdy – Washington Post pochylony z troską nad zniszczoną ziemią Południowego Sudanu. Myślałby kto

    Postanowiłem Państwu przybliżyć w miarę syntetycznie nieco burzliwą i tragiczną historię tego największego Afrykańskiego kraju, w którym krew niewinnych ludzi zmieszana jest z śmierdzącym złotem tej ziemi – z ropą naftową.

    Tak zwana wojna domowa w Sudanie trwa już dobre 50 lat. Jeden z najbiedniejszych krajów Afryki tapla się w błocie wymieszanym z krwią i wodą:

    Początkowo swoją rabunkową politykę prowadził tam w latach 60 i 70 Wujek Sam przez swoją korporację Chevron – nie wiedzieć czemu ta polityka nie podobała się wkurzonym rebeliantom z Południa, którzy nie dawali Wujkowi bezkarnie rabować.

    Ich walka motywowana była wówczas przez wpływ Moskwy i w ogóle przez dziwne sympatie socjalistyczne, podobnie jak innych krajów arabskich, którym z nieznanego, kosmicznego dziś powodu nie podobała się polityka USA, jeśli chodzi o ich gospodarowanie i sprawiedliwy podział zysków z ropy.

    Wtedy rebelianci z południa Sudanu to byli źli komuniści w odróżnieniu np. od dobrych i szlachetnych Talibów w Afganistanie, szkolonych i finansowanych przez CIA do walki z Ruskimi.

    Pod koniec lat 80 Chevron nękany niesprawiedliwie porzucił roponośne koncesje. We wczesnych latach 90 koncesje podjęli Kanadyjczycy, ale spotkał ich podobny los. Z tą różnicą, że oficjalna medialna Tuba Izraelskiego Lobby w USA coraz mocniej zaczęła obrazować nieprzychylną dla siebie pozycję jako krwawe rządy muzułmanów w Sudanie.

    Tego upokarzania już dla Wujka Sama było za wiele, i jak na całym świecie zastosował swoją tradycyjną broń na wyniszczenie i przetrzymanie – Embargo ekonomiczno-gospodarcze, połączone z ideologiczną walką w Usraelskich Mediach typu CNN Washington Post itp., itd. portretujących rząd w Sudanie jako okupacyjny, muzułmański i terrorystyczny – krwawy rząd przez który giną miliony – a nie przez embargo rzecz jasna.

    Kongresmani tak Demokratów i Republikanów z Izraelskiego Lobby, szczególnie Czarni Kongresmani występowali w mediach w całych Stanach ze swymi płomiennymi, chrześcijańskimi tyradami przeciw muzułmańskim tyranom, na topie były ckliwe opowieści jak to łamane są prawa człowieka w Sudanie i jak ciężko nieść tam pomoc humanitarną, na której Ameryce tak bardzo zależy.

    I tu proszę Państwa stała się rzecz, której nie śniło się chyba Żydowskim Filozofom w USA.

    W kierunku Sudanu, bez oglądania się na Wujka Sama i pytania go o zgodę w połowie lat 90’ zwróciły swą „pomocną” dłoń – Chiny, jedyne Super mocarstwo, które nie musi się pytać o zdanie Wujka Sama. Zapytacie Państwo jak to możliwe ? – spieszę z odpowiedzią – to jak najbardziej możliwe dla Kraju, który wziął na swe barki 80% długu publicznego USA.

    Tak więc Chiny wzięły co swoje – stał się Sudan największą inwestycją zagraniczną Chin; otoczyły w zamian za ropkę militarną ochroną rząd w Darfurze – fundując broń helikoptery i czołgi, ba budując fabryki broni.

    Chiny stosując chińskie metody oczyszczania z niepokornych ludzi ziemi, gdzie akurat inwestują i wiercą stały się szybko dla Sudanu strategicznym partnerem i vice versa Sudan – zapewniał 1/10 czyli już niebagatelne zapotrzebowanie na ropkę dla Chin.

    Co pozostało śmiesznie wyglądającemu i upokorzonemu Wujkowi Samowi:

    Oficjalnie – medialne ujadanie nad złymi terrorystami z Sudanu.

    Nieoficjalnie (i tu role się odwróciły, ale z dość marnym skutkiem militarnym) wspieranie do niedawna wrogów, dziś przyjaciół – rebeliantów z Południa.

    Dziś medialnie tak zwany demokratyczny rząd w Południowym Sudanie to przyjaciel miłującego pokój Izraela – to nic, że przez ostatnie 15 lat rebelianci finansowani i uzbrojeni przez Syjonistów dokonywali rzezi ludności w swym nieudanym marszu na Północ, za którą to rzeź w całości obwiniana była druga strona. I nie wiedzieć czemu podczas tej rzezi 2 miliony Sudańczyków uciekło z południa do znienawidzonego przez Syjonistów z Washington Post, Muzułmańskiego Północnego Sudanu? Chińczyk okazał się jednak silniejszy zbrojnie od Usraela i nie obalili rządu na Północy choć Południe zlali w morzu krwi.

    Dziś Medialnie Syjonistyczne Środki Masowego rażenia odniosły sukces – oto mamy nowy wspaniały i demokratyczny, ba niemal chrześcijański (to nic, że to Animistyczne Plemiona Są) kraj – Nową Kolonię Usraela – Południowy Sudan !!!

    Jest tylko mały problem – złoża roponośne znajdują się w Południowym Sudanie i są dobrze strzeżone przez małego- wielkiego Chińskiego człowieczka, którego niewiele obchodzą tak zwane demokratyczne wybory i powstanie watażkowego nowego kraju; Oni mają koncesję na Ropę i mają w głębokim poważaniu chyba Wujka Sama.

    Co pozostało Wujkowi Samowi i jego medialnej Tubie Światowej– obejście się smakiem i pochylenie się nad degradacją ekologiczną ziemi na złożach roponośnych Południowego Sudanu, nad którymi powiewa dziś Chińska flaga.

    I bardzo dobrze, że powiewa, głupiemu wiatr w oczy wieje, teraz Ameryka robi larum światowe, że to Chiny chcą robić interesy z krajami Arabskimi i druga strona też woli z Chinami bardziej niż z Jankesami – czyżby przestała Arabom smakować przyjaźń Wuja Sama

Leave a Reply