Jacek Sierpiński, nieformalny lider polskich libertarian, zapytał kandydatów w wyborach prezydenckich o stanowisko w zakresie wprowadzenia do Internetu cenzury.
Pytanie brzmiało:
“Czy w przypadku, gdyby w jakiejkolwiek formie rząd powrócił do forsowanego niedawno pomysłu cenzury Internetu opartej na przymusowym blokowaniu użytkownikom dostępu do określonych adresów internetowych (Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych), zawetuje Pan projekt ustawy zawierającej taki pomysł, czy nie?”
“Tak, zawetuję” – takiej odpowiedzi udzielili: Janusz Korwin-Mikke, Bogusław Ziętek, Kornel Morawiecki i Grzegorz Napieralski.
Sztab Jarosława Kaczyńskiego nie odpowiedział wprost, przesłał natomiast oświadczenie:
Pan Jarosław Kaczyński jest zwolennikiem wolnego dostępu do Internetu i możliwości prowadzenia swobodnej dyskusji w nim. Internet jest ważnym instrumentem w dywersyfikacji źródeł, z których obywatele czerpią informacje. Ponadto, umożliwia swobodną ekspresję własnych przekonań. Dlatego należy uznać, że próby ograniczania tego źródła informacji i forum dyskusyjnego nie służą utwierdzaniu i wzmacnianiu standardów demokratycznych.
Pozostali kandydaci nie zajęli stanowiska.
Znamienny jest brak odpowiedzi Bronisława Komorowskiego i jego sztabowców. Jacek Sierpiński wyraża pogląd, że szanse na zawetowanie takiej ustawy przez Bronisława Komorowskiego bliskie są zeru. Opinię taką uzasadniać ma w głównej mierze dotychczasowa, dość jednoznaczna działalność gabinetu Donalda Tuska w tym zakresie.
RSS Feed

Posted in
Tags: 