Co to jest historyczny błąd? Nie, nie będę analizował rozbiorów czy misji w Iraku. Coś zdecydowanie ważniejszego. Często się słyszy: „popełnił wtedy błąd, nie powinniśmy wchodzić czy wychodzić, to było bez sensu”.
Tacy jesteśmy „mądrzy” w ocenach, tacy dalekowzroczni. Właściwie dlaczego nie jesteśmy głównym architektem rzeczywistości?
Nie możemy nim być bo popełniamy jeden z najbardziej naiwnych błędów. Załóżmy dla przykładu, że podejmujemy decyzję o wyprawie na targi kwiatów. Bierzemy pod uwagę pogodę, stan ducha, stopień skłócenia z partnerką, stan portfela i 264 czynniki dodatkowe. No dobra, jest decyzja… Błędna czy nie?
Czy można to ocenić bez jednego istotnego czynnika, bez.. zajścia tego zdarzenia?. Ale o tym zapominamy, perorując ze swadą, że głupi był Napoleon, Bush, Kaczyński, wujek czy Nowak. Za trudne jest dla naszych umysłów przeniesienie się wstecz, „wyczyszczenie” z informacji, których żaden z nich nie mógł mieć, które powstały już po ocenianym wydarzeniu lub powstały w wyniku tego zdarzenia.
Jest z tego jeden niepokojący wniosek. Jeśli jesteśmy ślepi na rzeczywistość ludzi żyjących w latach 30-tych zeszłego wieku, zostaje się nam tylko dziwić „jak Niemcy mogli się tak dać zwieść Hitlerowi?” Zdumiewające co?
Niestety pozostaniemy również ślepi na wszystkie złe i znane z historii sygnały w dzisiejszej rzeczywistości.
No ale wiecie, kiedyś będzie można powiedzieć, że to był błąd… ich błąd.
Gubon
Autor prowadzi bloga: www.gubon.bblog.pl









